Wiatraków nie było, czyli Amsterdam zimową porą.

Nie było wiatraków, nie było bogatej narodowej kuchni, nawet pogoda była jakaś… nijaka. A mimo wszystko wspominam nasz pierwszy trip z ogromnym uśmiechem na twarzy.

Pakując plecaki przygotowaliśmy się na każdy typ pogody, od syberyjskiego mrozu do afrykańskich upałów. (Tak na dobrą sprawę to dopiero teraz wiemy mniej więcej jak się pakować na daną podróż, jak to mówią im więcej podróży tym lżejszy plecak.) Na miejscu okazało się, że zapomnieliśmy o porządnej kurtce przeciwdeszczowej. Na szczęście po krótkim czasie pogoda poprawiła się, pozwalając nam docenić w pełni piękno stolicy Holandii.

Zaczynaliśmy naszą podróż do Amsterdamu jako kompletni laicy. Nie wiedzieliśmy o istnieniu Trip Advisora, nie znaliśmy Airbnb czy Hostelworld. Jedyne, co udało mi się przygotować to używany przewodnik po mieście z Lonely Planet, w którym pozaznaczałam wszystko to, co chciałam zobaczyć.

2018-05-1--19-26-05.jpeg

Transport z lotniska Schiphol do centrum Amsterdamu jest nieziemsko prosty. Kupujesz bilet u pani w okienku, u pani, która mówi świetnie po angielsku (jak większość Holendrów), zaraz obok okienka jest zejście na peron, wskakujesz do pociągu, 20 minut i jesteś. Ta dam!

Poruszanie się po samym mieście także nie jest jakieś szczególnie skomplikowane, gdziekolwiek nie skręcisz — kanał (a jest ich w Amsterdamie aż 160).

 

Po kilku spacerach rozpoznajesz już niektóre sklepy czy kawiarnie, wydaje Ci się, że nie jesteś tu tylko na chwilę, bo czujesz się zupełnie jak w domu.

 

Większość zabytków i różnorakie muzea znajdują się w centrum Amsterdamu, praktycznie wszędzie chodziliśmy piechotą. Jako ogromni fani tego typu atrakcji staraliśmy się zobaczyć jak najwięcej. Naszą ulubioną zostało Amsterdam Museum, o czym nie omieszkam opisać w osobnym poście. Warto odwiedzić również  Rembrandthuis — muzeum w domu Rembrandta i Van Gogh Museum, nawet jeżeli twórczość najsłynniejszych Holendrów wydaje się nieco obca, warto poznać ich dzieła i nacieszyć oczy.

Dla turystów, których nie do końca interesuje historia i zabytki, Amsterdam oferuje inne atrakcje. Muzeum Erotyki, Red Light District oraz Madame Tussauds to tylko wstęp do ciekawych miejscówek i nocnego życia w stolicy Holandii.

2018-08-1--20-08-21.jpeg

Przejdźmy do jedzenia. Jak wspomniałam wcześniej, ciężko w Amsterdamie znaleźć tradycyjną holenderską restaurację. Prawdopodobne dlatego, że kraj tulipanów skupia się głównie na rybach i serze, reszta potraw jest zdecydowanie mniej wyrafinowana. Nie omieszkaliśmy jednak spróbować słynnej kanapki ze śledziem, która urzeka swoją prostotą i swojskim smakiem.

P1150691

 

Przed wyjazdem Amsterdam kojarzył mi się tylko z imprezami, serem i czerwonymi latarniami — muszę przyznać, że z pewnego punktu widzenia były to całkiem trafne skojarzenia. Podczas podróży odkryliśmy jednak mnóstwo ciekawych miejsc, poznaliśmy nieco historię i kulturę Holandii a także, a raczej przede wszystkim, poczuliśmy się jak w domu.

 

One thought on “Wiatraków nie było, czyli Amsterdam zimową porą.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s