Sofia nieplanowana

Bilety do Sofii kupiłam całkiem przypadkiem. O Bułgarii i jej stolicy wiedziałam bardzo mało. Znałam walutę, wiedziałam, że język pisany jest czymś na wzór cyrylicy i potrafiłam nazwać kilka głównych miast. Przed samym wyjazdem udało mi się jednak całkiem dobrze przygotować. Poczytałam nieco o historii tego kraju, co warto zobaczyć i co zjeść. Zainteresował mnie także temat tamtejszego folkloru.

W marcu wsiedliśmy w samolot i udaliśmy się w kolejną podróż w nieznane. Lotnisko w Sofii przypomina trochę warszawskie Okęcie z lat dziewięćdziesiątych, trochę kwiatów, kilka drewnianych ławek i okienko do zamawiania taksówek przedstawia stolicę Bułgarii jako miasto, które zatrzymało się gdzieś przy końcu dwudziestego wieku i tak już zostało. Do hotelu dostaliśmy się taksówką. Po wypakowaniu wszystkich rzeczy i przebraniu się w lżejsze ubrania (znowu zaskoczyło nas ciepło) udaliśmy się w stronę centrum. Po raz kolejny poczuliśmy się jak w domu. Bloki z wielkiej płyty, balkony pomalowane w najróżniejsze kolory, małe osiedlowe sklepiki.

Przedmieścia Sofii wyglądają trochę jak każde polskie miasto. 


Zwiedzanie zaczęliśmy od najsłynniejszego zabytku Sofii, czyli Katedry Aleksandra Newskiego. Wzniesiona na cześć rosyjskiego cara Aleksandra II w XIX w. jest główną świątynią kościoła prawosławnego w Bułgarii. Mnie zachwyciła ona przede wszystkim swoim ogromem, co potęguje jeszcze brak wysokich budynków wokół niej. Wydaje się być także swego rodzaju symbolem zawiłości bułgarsko-rosyjskiej, freski wewnątrz katedry zostały stworzone przez artystów z obydwu krajów. Tuż przy katedrze znajduje się krypta wypełniona ikonami świętych.

IMG_3303

Kolejną świątynię, ukrywającą się wśród miejskiego zabudowania, łatwo jest przeoczyć. Cerkiew Bojańska, bo o niej mowa, ma bardzo duże znaczenie dla mieszkańców Sofii. Pochodząca ze średniowiecza, ozdobiona freskami z 1259 roku, została wpisana na listę UNESCO. Warto poświęcić również chwilę dla cerkwi Św. Mikołaja, która przypomina nieco styl świątyń moskiewskich.

Sofia kryje w sobie także pozostałości starożytnych budowli, co można obejrzeć w samym centrum miasta, a mowa tu o pozostałościach rzymskiej Serdiki. W okolicach Rotundy Św. Jerzego, przy której warto zatrzymać się by obejrzeć freski z IX w. p.n.e. obowiązkowo należy zobaczyć muzeum archeologiczne, by poznać historię miasta bardziej dogłębnie.

P1150951.JPG

Ja, jako pasjonatka wszystkiego, co folkowe i tradycyjne, do “sofijskiego must see” dodałabym również Muzeum Etnograficzne. Wszystkie stroje, wzory i hafty są niesamowicie piękne i interesujące. Mimo, że różnią się nieco od naszych tradycyjnych ubiorów, kolory są bardziej stonowane, skupione na czerni i odcieniach czerwieni, przez moment znowu poczułam się jak w domu. Bułgaria, tak samo jak i Polska, ma niesamowicie długą i ciekawą tradycję folklorystyczną, którą starają się celebrować i przekazywać kolejnym pokoleniom.

P1160079.JPG

A na koniec deser!

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o jedzeniu. A jest o czym wspominać! Z racji tego, że jedna z moich koleżanek pochodzi z Sofii, byłam całkiem nieźle przygotowana na wycieczką po lokalnych restauracjach. Pierwszą, o której trzeba wspomnieć jest Shtastliveca, która znajduje się na głównej ulicy handlowej w Sofii — Bulwar Witosza. W restauracji zaskoczyło nas wszystko, od jedzenia po wystrój.

P1160105.JPG

Drugą restauracją, z tradycyjnym bułgarskim jedzeniem jest Manastirska Magernitsa która wygląda nieco jak kolejne muzeum etnograficzne, jest pełna strojów ludowych i historycznych pamiątek. Jako przystawkę dostaliśmy chleb z przyprawami, bardzo ciekawie podany i wspaniale smakujący. Następnie mieliśmy okazję skosztować różnych bułgarskich potraw, moją ulubioną został kurczak po carsku. Na koniec oczywiście spróbowaliśmy domowych deserów.

P1160044

Bułgaria jest to kraj, który ma wiele do zaoferowania, jest interesujący pod wieloma względami i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Sofia zwróciła naszą uwagę na inną, mniej znaną część Europy, dlatego obiecaliśmy sobie, że na pewno wrócimy jeszcze w te strony.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s